Dlaczego kuchnia jest szczególnie wymagającym miejscem dla atopików
Wilgoć, para, zmiany temperatury i detergenty jako codzienne obciążenie
Kuchnia łączy w sobie kilka czynników, które szczególnie obciążają skórę z AZS: wilgoć, parę wodną, zmiany temperatury oraz kontakt z detergentami. Podczas gotowania temperatura i wilgotność gwałtownie rosną, podczas zmywania i sprzątania dłonie mają częsty kontakt z wodą i środkami chemicznymi, a w przerwach skóra szybko wysycha w ogrzanym pomieszczeniu. Taki „rollercoaster” wilgotności i temperatury jest dla skóry atopowej wyjątkowo niekorzystny.
Dla osoby bez problemów skórnych ciepła para z garnka czy kilka minut zmywania bez rękawiczek oznacza co najwyżej lekkie przesuszenie. Dla atopika podobna sytuacja często kończy się zaczerwienieniem, pieczeniem, a nawet pękaniem naskórka już po krótkiej ekspozycji. Jeśli powtarza się to codziennie, dłonie praktycznie nie mają szansy, aby się zregenerować między jednym a drugim „atakującym” bodźcem.
Do tego dochodzi kwestia częstotliwości. W kuchni kontakt z wodą następuje wielokrotnie w ciągu dnia – przy myciu rąk, opłukiwaniu warzyw, zmywaniu naczyń, czyszczeniu blatu. Nawet kilka sekund pod kranem, powtarzane kilkadziesiąt razy, sumuje się do sporego obciążenia bariery ochronnej skóry.
Uszkodzona bariera naskórkowa a reakcja na wodę i chemię
W AZS bariera naskórkowa jest osłabiona – zwykle brakuje w niej wystarczającej ilości lipidów i naturalnych substancji wiążących wodę. Skóra staje się bardziej przepuszczalna, „dziurawa” i reaguje silniej na bodźce, które dla innych są neutralne. W praktyce oznacza to, że zwykła woda z kranu może powodować szczypanie, ściągnięcie i uczucie pieczenia, zwłaszcza przy częstym myciu dłoni.
Środki czystości dodatkowo zmywają resztki naturalnej warstwy ochronnej i często działają jak rozpuszcza
